Poszliśmy do naszego domku i przebraliśmy się w swoje stroje.
Poszliśmy na dużą polanę, gdzie były ustawione bramki. Pierw, pokazywaliśmy im jak wygląda nasz codzienny trening. Później, postanowiliśmy rozegrać mecz, składy były mieszane. Wybierałem ja i Kevin. Starałem się uzbierać jak najlepszy skład, miałem Manuela na bramkę, Łukasza, Kubę i Marco, to i tak dużo.
- Sky. - powiedziałem nagle, gdy dziewczyna spojrzała na mnie, uśmiechnąłem się.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz