środa, 29 czerwca 2016

Od Maksa

- Moi chłopcy muszą się pierw przebrać. - wtrącił trener.
Poszliśmy do naszego domku i przebraliśmy się w swoje stroje.

Poszliśmy na dużą polanę, gdzie były ustawione bramki. Pierw, pokazywaliśmy im jak wygląda nasz codzienny trening. Później, postanowiliśmy rozegrać mecz, składy były mieszane. Wybierałem ja i Kevin. Starałem się uzbierać jak najlepszy skład, miałem Manuela na bramkę, Łukasza, Kubę i Marco, to i tak dużo.
- Sky. - powiedziałem nagle, gdy dziewczyna spojrzała na mnie, uśmiechnąłem się.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz