Podszedłem do... zmartwionej? dziewczyny, złapałem ją lekko za ramię.
- Czym się przejmujesz? To tylko zabawa, nie mistrzostwa, nikt nie będzie krzyczał. - spojrzała na mnie - Serio, nie martw się. - krótko dotknąłem palcem jej nos (Chyba wiesz o co chodzi, nie wiem jak to nazwać XD) i uśmiechnąłem się.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz