- Mama miała dobry gust. - odwzajemniłam uśmiech, po czym puściłam jego dłoń.
- Dzieci! Zbiórka! - krzyknął nauczyciel.
- Na mnie pora. - rzekłam omijając chłopaka. Dopiero po chwili domyśliłam się co będziemy robić. Trening. Maks szedł za mną. Ustawiłam się ponownie i nie odrywając od piłkarza wzroku słuchałam pana Black'a.
- Więc rozpoczniemy teraz trening!
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz