czwartek, 30 czerwca 2016

Od Skylar

Gdy chłopak pomógł mi wstać ledwo ustałam na nogach. Nigdy nie zapomnę tego treningu. Dali nam taki pocisk, że większość uczestników obozu aktualnie leży na trawie patrząc się w niebo i myśląc nad dalszym sensem życia. Sama przez chwilę tak miałam, jednak przeszło, gdy Maks uścisnął moją dłoń. 
- Dobrze się czujesz? - Zapytał piłkarz z lekkim uśmiechem na twarzy. Swoją groźną miną uświadomiłam mu, że lepiej mnie o to nie pytać, kiedy odpowiedź można wywnioskować po wyglądzie mojego ciała. - Dobrze, już nie pytam.
- Wszystko mnie boli. - Powiedziałam ocierając dłonią kark. - To przez Ciebie! - Rzekłam waląc chłopaka w ramie. Chyba bardziej zabolało mnie, niż jego. - Jaki twardy! - oznajmiłam dotykając biceps Maksa. Piłkarz zaśmiał się widząc wyraz mojej twarzy. Zawstydzona ponownie spuściłam wzrok.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz